Technology

Wybuch w kopalni Pniówek w Pawłowicach

25.04.2022, 14:48 0 komentarzy
Wybuch w kopalni Pniówek w Pawłowicach

W środę, o godzinie 00:15 w KWK "Pniówek" w Pawłowicach miał miejsce wybuch metanu na głębokości 1000m, o czym oznajmił 21 kwietnia wieczorem Wyższy Urząd Górniczy. W samej strefie zagrożenia znajdowało się 10 osób, a aż 9 zostało poszkodowanych, w tym czterech ciężko. Rozpoczęto akcję ratowniczą, w czasie której przytrafił się nowy wybuch i niestety pokrzywdzeni zostali również ratownicy, którzy próbowali dojść do górników, którzy pozostali pod ziemią. Wskutek tego już w czwartek rządzący akcją podjął decyzję o wstrzymaniu wszelkich działań aż do momentu uspokojenia się sytuacji. W kolejny dzień, tuż po konferencji grupie zawodowców podjęto decyzję, że akcja ratownicza zostanie unieruchomiona, a bardzo zagrożony okręg zostanie rozłączony.

W związku z tym, wiemy aktualnie o 6 ofiarach wybuchu. Nadal siedmiu osób nie znaleziono. W sobotę rekomendował sztab akcji zwiększony o doświadczonych naukowców, a szef zarządzający akcją podjął decyzję o zabudowaniu w w obszarze ściany N-6 2 przeciwwybuchowych tam. Uszykowano odpowiedni transport rzeczy do budowy tam. Sytuacja związana z wentylacją w obszarze N-6 na szczęście została ustabilizowana. Akcja ratownicza na stan obecny trwa. Ratownicy zawodowi ciężko pracują nad zabudową dwóch tam przeciwwybuchowych, które tymczasowo odizolują niebezpieczny obręb od pozostałej części kopalni. Jedna tama jest już zalewana cementowo - mineralnym spoiwem. Zaś w przypadku drugiej tamy, gotowa jest sama konstrukcja. Zalewanie jej zainicjują dzisiaj ratownicy. Około dwie doby może trwać zalewanie jednej tamy.

W trakcie konferencji prasowej nasz minister zdrowia Niedzielski Adam złożył wyrazy współczucia wszystkim rodzinom ofiar nie tylko w wypadku kopalni Pniówek, ale również późniejszej, sobotniej katastrofy w kopalni Zofiówka, w której to niestety także doszło do wstrząsu. To tam potwierdzono śmierć 4 górników, a 6 pozostałych jest poszukiwanych. W szpitalu siemianowickim w dalszym ciągu leczonych jest aż 20 ofiar katastrofy, która miała miejsce w środę. Kiedy metan niepozornie osiągnie pod ziemią należyte stężenie, wystarczy iskra. A w kopalniach, w których obecne są duże sterty urządzeń elektrycznych oraz żelastwa, o taką iskrę niestety nietrudno. Zaczyna płonąć wszystko, co może płonąć, nawet znajdujący się w ścianie węgiel.

Zostaw komentarz