Start roku szkolnego a epidemia

01.09.2020, 15:44 0 komentarzy
Start roku szkolnego a epidemia

W tym tygodniu dzieci powinny wrócić do przedszkoli oraz szkół, jednak dalej niechęć wywołuje koronawirus, z którym świat zwalcza od początku roku. Pewnie to, że w marcu uczniowie przeszli na nauczanie online, okazało się jednym z powodów, dzięki którym byliśmy w stanie zatrzymać w naszym kraju dynamiczny rozwój epidemii. Ale czy epidemia teraz okazuje się już tak uspokojona, żeby przygotować do użytku szkoły, przedszkola oraz żłobki i przyzwolić uczniom na uczęszczanie na zajęcia?

Odmienne podejścia do problemu

Nie możemy podać jednej odpowiedzi, co może być odpowiedniejsze - wypuszczenie uczniów do budynków oświatowych, czy mus kontynuowania internetowych lekcji. Chociażby osoby mające wątpliwości a także naukowcy mówią, iż przecież to akurat maluchy najłatwiej rozsiewają wszelkie bakterie i wirusy, a szkoły bywają bardzo dobrym siedliskiem infekcji. Taki scenariusz jest świetnie nam znany - do klasy stawi się jedno przeziębione dziecko a zaraz w chorobę wpada znaczna liczba maluchów.

Następni mówią, że wprowadzono wiele zasad, do których będą musiały stosować się placówki oświatowe, by być w stanie przyjmować w tym miesiącu swoich uczniów. Lecz czy to świetne rozwiązanie, by duża grupa maluchów znalazła się w jednej sali? Czy możemy mieć pewność, że najmłodsze dzieci będą umiały postępować zgodnie z obostrzeniami? Epidemiolodzy obstają, że niespecjalnie.

Przez szkołę z domu skarżą się niekiedy rodzice lub uczniowie. Wyjątkowo dotknęło to licealistów, którzy są zdania, iż przez te miesiące zajęć online wydają się niespecjalnie nauczeni do maturalnego egzaminu (choć aktualnie egzamin maturalny nie poszedł jakoś źle). Kluczowe jest również to, iż nie wszyscy uczniowie mieli komputer i Internet. W rodzinach, w których jest wiele dzieci jest tak, że w mieszkaniu znajduje się jeden komputer. Opiekunowie mogą mieć więc kłopot przy przygotowaniu swoim dzieciom warunków do nauki jednocześnie.

Relacje ze społeczeństwem okazują się także kluczowe. Szkoła stanowi znaczący element w psychologicznym rozwoju nastolatków. W szkole możemy nauczyć się funkcjonowania wśród społeczeństwa a także uczymy się nawiązywać bliskie relacje. Rzecz jasna w aktualnej sytuacji problemy życia społecznego będą najmniej istotne, a naprawdę liczy się bezpieczeństwo dzieci, ich rodziców i nauczycieli.

Sporo zależy od samych uczniów oraz szkolnej kadry

Postępowanie epidemii zależeć będzie przede wszystkim od tego, czy uczniowie będą w stanie przestrzegać przepisów wskazanych przez sanepid oraz czy opiekunowie są umieli to wykorzystywanie zapisów upilnować. Jedni upierają się, że puszczenie dzieci do budynków oświatowych przyspieszy ekspresowy rozwój pandemii, zatem w rezultacie szkoły będą nieczynne lada chwila. Należy oglądać na bieżąco sprawę, ponieważ w pierwszych tygodniach września jeszcze wiele się może okazać.

Tagi:

Zostaw komentarz