Technology

Media bez wyboru - podatek niezależnych mediów

15.02.2021, 08:58 0 komentarzy
Media bez wyboru - podatek niezależnych mediów

Wraz z początkiem miesiąca luty 2021r., aktualnie panujący rząd do wykazu legislacyjnych prac wpisał inicjatywę ustawy, której owocem będzie wprowadzenie składki z tytułu reklamy konwencjonalnej a także internetowej. Formalnie projekt ten opowiada o wniesieniu podatku, jednakże społeczeństwo tytułuje to zwyczajnie haraczem. 10 lutego 2021 roku mnóstwo mediów prywatnych sprzeciwiało się właśnie przeciw owemu projektowi. Wspólnie z nimi przeciwstawiło się wiele innych obywateli, którzy też są przekonani, iż jest to niezwykle niesprawiedliwe. Odpowiednio z założeniami połowa wpływów ze składek od reklam ma trafić do NFZ. Natomiast rząd najprawdopodobniej nie jest do końca świadom tego, że reklamy to najważniejsze (a czasem nawet jedyne) źródło honorarium mediów prywatnych, innymi słowy gazety, radio, telewizja czy też różne internetowe materiały. To znaczy, że w przypadku gdy podatek taki rzeczywiście zostałby doprowadzony, wówczas takiego rodzaju media niestety nie będzie stać na to, aby pracować a także tworzyć media niezależne.


Sprzeciw polegał na tym, że zamiast konkretnych informacji lub programów w telewizji, przedstawiany był tylko i wyłącznie specjalny komunikat na czarnym tle pod tytułem "Tu miał być Twój ulubiony program". Natomiast na internetowych witrynach takich jak interia.pl, tvn24.pl czy onet.pl czytelnicy portalu nie mogli poczytać żadnych artykułów informacyjnych. Do inicjatywy chętnie przyłączyły się też różniste stacje radiowe, m.in. radio zet, RMF FM, Rock Radio czy też TOK FM. Media zadeklarowane w strajk podały na swoich internetowych portalach otwarte pismo do polskich władz oraz szefów partii politycznych. To zniknięcie polskich portali informacyjnych, stacji telewizyjnych a także stacji radiowych na całą dobę z pewnością przejdzie do historii naszych mediów. Na dodatek, podatek dla Narodowego Funduszu Zdrowia stanowi właściwie niż 0,5% dostępnych środków. Oznacza to, że te środki na pewno nie zmienią wiele w służbie zdrowia, a mogą nawet pogorszyć i tak nieciekawą sytuację właściwie wszystkich niezależnych środków masowego przekazu. Dodatkowo sporo znanych twarzy pracujących w mediach sądzi, iż zaofiarowanie jakiejś części pieniędzy pochodzących z podatku medialnego na NFZ, to zabieg propagandowy, który ma nastawić opinię publiki przeciwko redaktorom. Może tak być, że w projekcie tym rozchodzi się o to, żeby fundusze poodbierane niezależnym mediom, mianowicie w przybliżeniu trzysta milionów zł na rok, za zgodą rządu trafiło do środków masowego przekazu wspierających partię rządzącą. Nie najlepsze stosunki wciąż trwają, więc na razie nie wygląda na to, by konflikt miał się szybko rozwiązać.

Zostaw komentarz